Świat nastolatków wygląda dziś inaczej niż 10–15 lat temu. Młodzi są w ciągłej ekspozycji: oceny w szkole, oceny w internecie, porównywanie się z rówieśnikami, presja wyglądu, presja wyników. Do tego zmiany w ciele i emocjach. Nic dziwnego, że u wielu z nich pojawia się lęk, napięcie, wycofanie albo bunt.
Wielu nastolatków mówi na terapii: “Muszę”, “Powinnam”, “Jak nie będę mieć dobrych ocen, to zawiodę”. Bardzo często pod szkolnym stresem kryje się lęk przed oceną rodzica albo lęk przed byciem gorszym od rówieśników. Młody człowiek może zacząć unikać szkoły, robić bóle brzucha, mieć problemy ze snem.
Terapia pomaga:
Instagram, TikTok, Snapchat – to cały czas jest w tle. Młoda osoba dostaje komunikat: “tak masz wyglądać, tak masz żyć”. Jeśli nie wygląda, nie ma tyle lajków, nie ma paczki znajomych – poczucie własnej wartości leci w dół. Do tego dochodzą sytuacje typu wykluczenie z grupy, hejt, wysyłanie screenów.
W terapii nastolatek uczy się:
Rodzice często widzą tylko objaw: dziecko się zamknęło, nie chce rozmawiać, siedzi w pokoju. Nastolatek z kolei ma poczucie: “oni mnie nie rozumieją”. Terapia daje mu miejsce, gdzie może powiedzieć to bez ryzyka, że ktoś się obrazi. Czasem terapeuta zaprasza też rodziców, żeby złapać wspólny język.
Jak wygląda terapia młodzieży?
Najważniejsze: młodzież nie jest “trudna”, tylko przeciążona. Terapia pokazuje, jak to napięcie rozładowywać i jak odnaleźć się w świecie, który cały czas coś od nich chce.